Miroburn Challenge

Zapytacie “Ale o co chodzi?”  Już wyjaśniam.

Już od dłuższego czasu wraz żoną czerpiemy inspirację od twórcy bloga trzypoziomy.pl – Mirosława Burnejko, który w codziennych vlogach (www.youtube.com/miroburn) pokazując na swoim przykładzie udowadnia, że można osiągnąć swoje marzenia i realizować nawet najtrudniejsze cele. Wszystko dzięki rozsądnemu planowaniu i wdrażaniu w swoim życiu nawyków, które zwiększą naszą produktywność oraz wiarę we własne możliwości.

Do śniadania obejrzeliśmy wczorajszy odcinek vloga zachęcający do wytrwałości i wykonywania jakiejś akcji codziennie przez 30 dni. MiroBurn rzucił rękawicę, którą postanowiliśmy podjąć 🙂 Chcemy podzielić się naszymi przemyśleniami na temat haseł/sentencji – kluczy, z którymi się utożsamiamy i które wdrożyliśmy w nasze życie. Motywują, inspirują, pchają do działania. I to właśnie chcemy Wam przekazać!

Codziennie wieczorem będziemy wspólnie wybierać hasło na kolejny dzień. Wyjątek: dzisiejszy dzień. Po wprowadzeniu w temat przytaczamy od razu pierwszą sentencję. Dlaczego? Bo realizację planów trzeba zacząć od zaraz!

“Done is better than perfect”

Nie zawsze było to dla nas oczywiste. Wraz z żoną mamy duszę perfekcjonistów, co nie raz powodowało, że czas realizacji zadań okazywał się zbyt długi w odniesieniu do niezbędnego minimum. Chcieliśmy tworzyć ideał zamiast skupić się na istocie.  Do zrozumienia tego hasła trzeba dojrzeć. Zrozumieć dogłębniej jego sens.  Można by pomyśleć, że “Done is better than perfect” oznacza, abyśmy robili coś byle jak – ważne, aby zrobić. Nic bardziej mylnego. To hasło nie oznacza, że należy wykonywać prace po najmniejszej linii oporu. Jego istotą jest złapanie dystansu pozwalającego wypracować kompromis między zaangażowaniem pracy a osiągniętym efektem.  Dla przykładu – weźmy ten blog. Zawsze chcieliśmy dzielić się z innymi naszą wiedzą i przemyśleniami. Do tego potrzebowaliśmy narzędzia, które umożliwi redagowanie treści. Jako programiści moglibyśmy stworzyć coś dedykowanego, idealnego dla nas. Ale zadaliśmy sobie pytanie, czy warto? Przecież wygląd bloga nie jest tak istotny jak jego treść. Tworząc własne, perfekcyjne rozwiązanie nie opublikowalibyśmy nic przez najbliższe miesiące. Moglibyśmy jedynie zgasić nasz zapał jeszcze w zarodku. Oczywiście wiemy, że wiele rzeczy moglibyśmy zrobić lepiej, ale dzięki temu, że już możemy zebrać niezbędny feedback na drodze do udoskonaleń staną tylko same wartościowe pomysły.

Podsumowując – masz ideę? Wdrażaj! Zbieraj feedback.

P.S

To jak z IE. Twórcy wprowadzili najoptymalniejszy mechanizm do borderów wykorzystywanych w stylach stron. Było to jednak z dużym opóźnieniem w stosunku do innych przeglądarek.

 

Author:

Programista, przedsiębiorca, tancerz ognia. Staram się ogarniać rzeczywistość wyciągając jak najwięcej wartości z tego co daje nam technologia. Jestem miłośnikiem produktywności i wyznawcą stwierdzenia "Done is better than perfect". Od ponad 5 lat staram rozwijać się oraz zdobywać doświadczenie jako programista. Najbliżej mi do aplikacji webowych i technologii .NET, ale od jakiegoś czasu stałem się entuzjastą rozwiązań JavaScriptowych.