Bądźmy przez chwilę realistami.

Życie we współczesnym świecie to nieustanna gonitwa. Biegniemy za karierą, pieniędzmi, realizacją różnych planów. Ten wyścig usłany jest różnymi przeciwnościami. To, że nikt z nas nie lubi problemów, to oczywiste. A czy potrafimy sobie z nimi radzić? I nie chodzi nam tutaj o samo szukanie sposobów na ich rozwiązanie. Mamy na myśli radzenie sobie z samą sytuacją wystąpienia “problemu”.

Jakiś czas temu zapytani o to, jak zinterpretowalibyśmy słowo “problem”, bez wahania powiedzielibyśmy coś w stylu “to czynnik, który zaburza nam realizację danego celu”. Nie wiemy jak Wy, ale zarówno ja jak i Kinga widzieliśmy w tym stwierdzeniu dość dużo sensu. Problemy kojarzyły nam się z czymś złym, nerwami, stresem, złością i co najmniej tuzinem innych niemiłych uczuć. Przecież nikt nie lubi, gdy coś krzyżuje plany. Niby wiadomo, że zawsze może przydarzyć się coś co skomplikuje nasze działania, ale czy umysł jest na to gotowy? Próbując zgłębić to zagadnienie trafiliśmy na cytat, który uświadomił nam, że aby nie bać się przeciwności należy:

“Usunąć ze swojego słownika słowo “problem” i zastąpić je słowem “wyzwanie” “.

W powyższym stwierdzeniu jest dużo prawdy. Szybko odnaleźliśmy analogię w codziennej pracy. Przecież programowanie to ciągłe rozwiązywanie problemów. Zauważyliśmy, że występowanie problemów w pracy z kodem to nie przeciwności a wyzwania. Oczywiście na początku jest złość, bo “znowuuu jakiś bug…”, ale za każdym razem, gdy uda się go rozwiązać pojawia się uśmiech i błogie uczucie satysfakcji z opanowania sytuacji.

Taka zmiana interpretacji problemów w życiu codziennym przynosi pozytywne skutki. Niejako oszukujemy nasz umysł. Przygotujemy w ten sposób psychikę do odkrycia w problemach drugiego dna: możliwości zdobycia cennych doświadczeń. A przecież to one budują naszą wartość i wpływają na to, że możemy stawać się coraz bardziej wartościowymi ludźmi.

Author:

Programista, przedsiębiorca, tancerz ognia. Staram się ogarniać rzeczywistość wyciągając jak najwięcej wartości z tego co daje nam technologia. Jestem miłośnikiem produktywności i wyznawcą stwierdzenia "Done is better than perfect". Od ponad 5 lat staram rozwijać się oraz zdobywać doświadczenie jako programista. Najbliżej mi do aplikacji webowych i technologii .NET, ale od jakiegoś czasu stałem się entuzjastą rozwiązań JavaScriptowych.