“Miła jest praca skończona”

Nie mam tu na myśli, że właśnie zaczyna się weekend i tydzień pracy dobiegł końca. Tak na prawdę lista zadań i obowiązków nie kończy się nigdy. Coś kończysz, ale już kolejne pozycje ustawiły się w kolejce. Stop. Właśnie o to chodzi: “…coś kończysz…”. Oznacza to, że zamknąłeś pewne zadanie. Warto zdawać sobie sprawę nie tylko z ilości pracy, która czeka na liście to do. Mnie bardzo dużą satysfakcję daje uzmysłowienie sobie wieczorem, ile rzeczy udało się zakończyć. Zakodowałam sekcję strony do końca, powiesiliśmy szafki RTV, zaplanowaliśmy kolejny dzień…

A co z zadaniami, które z racji okoliczności rozciągają się w czasie i wydaje się, że nigdy nie zostaną skończone? Nas zawsze doprowadzało to do frustracji. Tak jak teraz rozmawiamy, to wynika z tego, że mnie chyba bardziej. Jak sobie z tym poradzić? Podziel zagadnienie na etapy. Nad mniejszym zadaniem łatwiej zapanować i łatwiej zrealizować. Przysłowiowa rozpiska na kartce może znacznie pomóc.

U nas satysfakcjonującym rozwiązaniem wspólnego planowania okazała się tablica przypominajka 🙂 Update’owanie  jest dla nas już tylko przyjemnością. Przede wszystkim od razu widać pracę skończoną, która zgodnie z tytułowym hasłem staje się “miłą”.

Author: