”Czasami bardziej opłaca się zostać w łóżku w poniedziałek niż spędzić resztę tygodnia, debugując poniedziałkowy kod”

Dziś w naszym cyklu pojawił się cytat z życia programistów. Naszym zdaniem bardzo trafnie oddający schemat, który można napotkać nie tylko w naszej pracy, lecz także w naszej codzienności.

Czasem bywają takie dni, że niezależnie od tego, czy staramy się na 100%, czy na 200% rezultat naszych działań jest mizerny. Irytujemy się tym, że angażujemy cały zasób naszych sił, a praca zamiast iść do przodu, tak jakby dążyła wstecz. Pojawia się zmęczenie i zaczynamy działać pół środkami, bo przecież jeżeli coś wydaje się być głupie, ale działa, to tak naprawdę nie jest takie głupie na jakie wygląda. Kończymy taki dzień z ulgą, że pomimo przeciwności daliśmy radę. Zakończyliśmy zadanie.

Ale na tym historia się nie kończy. Przychodzi kolejny dzień. Jesteśmy wypoczęci i zwarci do działania. Zapominamy o dniu wczorajszym, bo liczy się tu i teraz. Rzeczywistość jednak szybko weryfikuje naszą postawę. Okazuje się bowiem, że to co zrobiliśmy nie do końca działa. Napisany kod wygenerował błędy w innych obszarach oprogramowania lub nie działa dla pewnych warunków. Zaczynamy proces wyszukiwania przyczyn powstałych błędów. Czas mija, a my znów irytujemy się tym, że nasza praca stoi w miejscu.

Nie trzeba być programistą, aby doświadczyć takich sytuacji. Życie przynosi nam wiele okazji, aby zasmakować takich dni.

Czy można temu jakoś zaradzić?

Każdy człowiek ma czasem gorsze dni. Chyba jeszcze nie ma osoby na świecie, która mogłaby ogłosić światu, że odkryła środek na wieczne zadowolenie. Warto jednak mieć świadomość samego siebie. Jeżeli wiemy, że w takich sytuacjach mamy tendencję do irytacji lub łatwego popadania w złość, może warto (jeżeli jest taka możliwość oczywiście) popracować nad krótszymi zadaniami, które nie wymagają większego skupienia. Lub do realizacji których nie potrzebujemy innych zewnętrznych czynników (zapoznania się z dokumentacją, wymaganiami, innym systemem). W takim podejściu chodzi przede wszystkim o to, aby zapanować nad zadaniem tak, aby nie generowało dodatkowych problemów.

Author:

Programista, przedsiębiorca, tancerz ognia. Staram się ogarniać rzeczywistość wyciągając jak najwięcej wartości z tego co daje nam technologia. Jestem miłośnikiem produktywności i wyznawcą stwierdzenia "Done is better than perfect". Od ponad 5 lat staram rozwijać się oraz zdobywać doświadczenie jako programista. Najbliżej mi do aplikacji webowych i technologii .NET, ale od jakiegoś czasu stałem się entuzjastą rozwiązań JavaScriptowych.