“Ci, co chcą bezpiecznie rządzić, winni się zabezpieczyć życzliwością rządzonych, a nie orężem.”

Pracownicy mogą podzielić się różnorodnymi doświadczeniami pozyskanymi w miejscach pracy. Czy to małe firmy, czy korporacje każda ma jakieś swoje zasady oraz osoby nadrzędne. Bardzo często osoby nawet z tej samej firmy mają niezgodne odczucia. Czasem jest to kwestia przedziału czasowego, w którym byli w firmie, innym razem przełożonego, jeszcze innym razem kierownictwa.

Czym tak na prawdę jest firma? Miejscem? Nazwą? Głównie ludźmi. To od ludzi zależy, jaka jest firma. Nie jest dla nas zaskoczeniem, że na rozmowach kwalifikacyjny poruszane są kwestie miękkich skilli. Każda firma ma jakąś swoją dewizę – wypowiedzianą lub nie. Nie powinno chodzić rekruterom jedynie o znalezienie firmie kolejnego anonimowego “Kowalskiego”, bo taki się znalazł, a raczej osoby, która pasuje do firmy. Jednym zależy na freelancerach, którzy mają po prostu wykonać zadanie, innym na stworzeniu teamów, które dzięki współpracy osiągną zamierzone cele. Z naszego doświadczenia wynika, że inwestycja w zgrany zespół to bardzo dobry pomysł. Ludzie, którzy się dobrze czują się w swoim gronie, potrafią współpracować oraz są zaangażowani w realizację postawionych celów, tworzą najlepsze teamy, którym niestraszne są skomplikowane zadania. Wiedzą, że razem dadzą radę, bo będą współpracować, a nie zostawią jednostki na pastwę losu, jeśli pojawi się przeszkoda. Życzliwość jest tu jednak niezbędna i zapewnia poczucie bezpieczeństwa. Dzięki temu zawsze na spokojnie można podejść do wszelkich dyskusji i wybrać optymalne rozwiązanie.

Tak samo pozytywnie życzliwość działa pomiędzy zwierzchnikiem a podwładnym. Jeśli potrafisz zaufać przełożonemu, jeśli ten udowodni, że masz ku temu podstawy, niejednokrotnie uda się rozwiązać wszelkie problemy w zarodku. Lepiej działa premia, gdy wykonasz dobrze pracę, niż groźby, że zostanie odcięta Ci pensja, jak się nie wyrobisz w terminie. Gdy osoba decyzyjna ciągle walczy, gdy wciąż podkreśla swoją pozycje i staje się niedostępna dla podwładnych, niejednokrotnie traci na tym.

Walka nigdy nie wychodzi na dobre, nawet jeśli się wygra. Na samą walkę traci się energię, którą można ukierunkować w pozytywne działanie. Z pewnością racją jest, że  “Ci, co chcą bezpiecznie rządzić, winni się zabezpieczyć życzliwością rządzonych”.

Author: