Czy zastanawialiście się kiedyś jak bardzo “bycie programistą” wpływa na nasze życie? Bynajmniej nie chodzi mi o same możliwości jakie daje nam zawód, ale o kształtowanie naszych zachowań i sposobów radzenia sobie z problemami. Jakiś czas temu postawiłem sobie to pytanie. Dzisiaj chciałbym podzielić się z Wami kilkoma spostrzeżeniami na ten temat.

Nie musiałem długo myśleć, aby stwierdzić, że dużo nawyków nabytych w pracy przenika do mojej codzienności. Od razu na myśl przychodzi mi wszechobecna potrzeba planowania zadań oraz optymalizacji ich realizacji. Wraz z żoną pracujemy jako programiści, więc taki proces bardzo dobrze rozumiemy. Mamy tablicę, którą można porównać do tablicy kanbanowej. Notujemy na niej rzeczy do zrobienia (np. zakupy) oraz to co mamy w realizacji (np. oczekiwanie na odbiór przesyłki). Mamy dzięki temu kontrolę nad tym co jest do zrobienia, a dodatkową frajdę sprawia nam wykreślanie pozycji zrealizowanych.

Słyszeliście kiedyś stwierdzenie: Dobry programista, to leniwy programista? Dla tego hasła także znajduję odniesienie w życiu codziennym. Co dokładniej mam na myśli? Czas jest naszą najcenniejszą walutą, dlatego, tak jak w pracy, staram się wyszukiwać narzędzia, które ułatwiają mi realizację zadań. Z chęcią automatyzuję obowiązki np. regulowanie rachunków poprzez użycie płatności cyklicznych. Używam aplikacji wspomagających wyszukiwanie lokali, noclegów. Dodatkowo świetną oszczędnością czasu (a dodatkowo pieniędzy) są zakupy w sklepach internetowych.

Programistyczne nawyki zauważam także w sytuacjach związanych z wszelakiego rodzaju formalnościami. Towarzyszy im “papierologia” – regulaminy, umowy lub inne dokumenty. W odniesieniu do pracy to nic innego jak proces zapoznawania się z analizą wymagań. Staram się trzymać zasady: nie ruszam do zadania, jeżeli nie jestem pewien, że rozumiem wytyczne tak samo jak analityk. Czytam dokładnie dokumenty. Odnajduję nieścisłości oraz warunki mogące zaburzyć proces realizacji. Skupiam się na warunkach początkowych i końcowych. Przedstawiam swoimi słowami treść wymagania/umowy dzięki czemu wiem, czy rozumiem to tak jak druga strona. Niby to proste i oczywiste, a nie zawsze praktykowane. Pewność, że rozumiem zagadnienie, wytyczne, prawa lub obowiązki daje mi wewnętrzny spokój i jest dla mnie jedyną drogą do dobrej estymacji i planowania.

Podsumowując, w wielu aspektach życia zauważam, że mentalnie działam jak programista. Towarzyszy mi myślenie analityczne, próbuję wykorzystywać metodologie jak i sposoby rozwiązywania problemów żywo wyjęte ze świata DEV.

A jak jest w Waszym przypadku? Macie jakieś spostrzeżenia na ten temat?
Zapraszam do komentowania!

Author:

Programista, przedsiębiorca, tancerz ognia. Staram się ogarniać rzeczywistość wyciągając jak najwięcej wartości z tego co daje nam technologia. Jestem miłośnikiem produktywności i wyznawcą stwierdzenia "Done is better than perfect". Od ponad 5 lat staram rozwijać się oraz zdobywać doświadczenie jako programista. Najbliżej mi do aplikacji webowych i technologii .NET, ale od jakiegoś czasu stałem się entuzjastą rozwiązań JavaScriptowych.