Jakiś czas temu wpadł mi w ręce plan szkolenia mającego na celu zapoznanie pracowników pewnej firmy z metodologią scrum. Agenda miała ponad 20 punktów, dlatego z zaciekawieniem ruszyłam do czytania.

Pierwsze punkty dotyczyły oczywiście ogólnego pojęcia metodologii agile, spotkań scrumowych oraz poszczególnych ról. Ku mojemu zaskoczeniu jeden punkt przykuł na dłuższą chwilę moje spojrzenie. Zdawałam sobie sprawę, że mój wyraz twarzy nie kryje zdziwienia.

Przeczytałam jeszcze raz: “Dostosowanie scrum do firmy”. Co? Niby jak?

Pierwsze podstawowe pytanie: co to jest scrum?

Już śpieszę z krótkim wyjaśnieniem. Tak na prawdę bardzo krótkim, bo na potrzebę tych rozważań wystarczy jedno słowo. Framework. Scrum to framework, czyli szkielet. Określa ogólny schemat działania.

Oczywiście ktoś z pewnością powie, że ogólny schemat trzeba dostosować do swoich potrzeb. No właśnie nie do końca. Scrum powinien stanowić szkielet, który określa zestaw reguł, ról, artefaktów. One nie mogą być zmieniane czy dostosowywane. Od zespołu scrumowego zależy jednak, jak rozwiąże kwestie, na temat których podstawowe zasady pozostawiają dowolność. Łatwiej będzie na prostym przykładzie. Daily – 15-minutowe codzienne spotkanie, na którym zespół wymienia informacje dotyczące wykonanej pracy, pracy do zrobienia do kolejnego daily oraz zauważonych problemów. Ale sposób, w jaki zespół ma to zrobić, nie jest określony. Można przyjąć, że podmiotem jest członek z zespołu i każdy po kolei się wypowiada. Można za punkt centralny przyjąć poszczególne zadania i wedle nich określać postępy i dalsze plany. Ale… daily, jeśli chodzi o podstawowe założenia, nie jest “dostosowywane” (nie odbywa się np. co drugi dzień albo nie twa godzinę).

“Dostosowanie scrum do firmy” nie powinno mieć miejsca, jeśli firma chce się chwalić, że pracuje w metodologii scrum.

Oczywiście można wypracować flow łączące w sobie różne podejścia do realizacji projektów, ale to nie jest praca w scrumie. Scrum nie zawsze jest najlepszą metodologią prowadzenia projektu. Jeśli jednak się na niego decydujesz, to bądź wytrwały.

Nasuwa mi się jeszcze jedno porównanie. Czy mówiąc, że realizujemy projekt w Angularze, dołączmy jeszcze np. Vue? Taki “dostosowany Angular”. Nie da się. Tak samo tyczy się scrum’a – nie można pracować w “dostosowanym scrumie”.

Author: